Dlaczego nie projektujemy placów zabaw?

wydany w Zieleń Miejska – 2014-3
  DRUKUJ

Kiedyś na warsztatach partycypacyjnych, na których wspólnie z najmłodszymi mieszkańcami miasteczka projektowaliśmy nowy plac zabaw, zapytaliśmy dzieci, gdzie lubią się bawić, czy jest w okolicy miejsce, gdzie często przebywają. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że niedaleko znajduje się plac zabaw, ale jest nudny – tylko zjeżdżalnia i huśtawka. Dobrze, w takim razie – kontynuowaliśmy – co powinno być na Waszym wymarzonym placu zabaw? Odpowiedzi: no, nie wiem, może jakaś huśtawka, zjeżdżalnia... Czy to nie jest przerażające, że nawet dziecięca wyobraźnia, ten ocean pomysłów, jest tak spaczona standardową wizją placu zabaw?

 

Początkowo chcieliśmy, bardzo idealistycznie i... naiwnie, zmienić powszechny pogląd, że „plac zabaw” to płaski plac z pojedynczymi sprzętami. Zamierzaliśmy sprawić, żeby to pojęc [...]

Dostęp do dalszej części artykułu jest płatny

Z prenumeratą cyfrową lub papierową uzyskasz
bezpłatny dostęp do wszystkich treści.

Sprawdź ofertę prenumeraty

Zaloguj się |  Odblokuj kodem  | Prenumerujesz? – otrzymaj dostęp

comments powered by Disqus