To nie matematyka…

wydany w Wodociągi - Kanalizacja – 2008-5
  DRUKUJ

Wydawałoby się, że znając znowelizowaną ustawę o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, można bez trudu zdefiniować przyłącze. Jednak, jak trafnie zauważono na konsultacyjnym spotkaniu we Wrześni – „prawo to nie matematyka”, a możliwości interpretacji „litery prawa” jest wiele.

Ten artykuł jest dostępny dla wszystkich.

Sporo wątpliwości wywołała zeszłoroczna Uchwała Sądu Najwyższego, dotycząca Przedsiębiorstwa Wodociągowo-Kanalizacyjnego w Olsztynie. Dlatego przed jej konsekwencjami przedstawicieli branży ostrzegali prawnicy, zaproszeni przez Forum Dyskusyjne Wodociągów Polskich. Sąd Najwyższy postanowił, iż wybudowany z własnych środków przez odbiorcę usług zbiorowego odprowadzania ścieków odcinek przewodu kanalizacyjnego, łączący wewnętrzną instalację kanalizacyjną w nieruchomości tego odbiorcy z istniejącą siecią kanalizacyjną, stanowi w części leżącej poza granicą jego nieruchomości gruntowej urządzenie kanalizacyjne, o jakim mowa w art. 31 ustawy o zbiorowym…

Olsztyński przypadek

Mirosław Krzyszczak (Kancelaria Doradca) na spotkaniu we Wrześni apelował:

Chciałbym, żebyśmy wszyscy mieli świadomość mocy obowiązującej uchwały. Otóż zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilnego wiąże ona w konkretnej sprawie, w której została wydana. Nawet przy podobnym stanie faktycznym rozstrzygnięcie nie musi być takie samo. Konkluzja płynąca z tej uchwały prowadzi do wniosku, że w sytuacji, kiedy w obrębie nieruchomości gruntowej odbiorcy nie ma studzienki, przyłącze jest przewodem od budynku do granicy nieruchomości. Natomiast gdy w obrębie nieruchomości gruntowej odbiorcy usług znajduje się studzienka, przewodem kanalizacyjnym, który nazywamy przyłączem kanalizacyjnym, winien być odcinek do studzienki. W jednym jak i w drugim przypadku można założyć, że przyłącze nigdy nie powinno wykraczać poza granice nieruchomości. W Olsztynie Sąd Okręgowy powziął wątpliwość prawną, sprowadzającą się do odpowiedzi na pytanie, czy przewód poza granicą nieruchomości jest przyłączem, czy też urządzeniem. Sąd Najwyższy uznał, że odcinek przewodu kanalizacyjnego położony poza granicą nieruchomości jest urządzeniem kanalizacyjnym.

Zmiana definicji przyłącza może prowadzić do sporu, którego przedmiotem jest uznanie za urządzenie kanalizacyjne – odcinka przewodu, który został wybudowany przed nowelizacją ustawy o zbiorowym…, czyli przed 16 kwietnia 2005 r. Na wrzesińskim spotkaniu prawnicy ostrzegali, że choć omawiana uchwała dotyczy konkretnej sprawy, a w Polsce nie obowiązuje prawo precedensowe, to należy mieć świadomość, iż sądy rejonowe będą się na nią powoływały.

Kiedy czytałem uzasadnienie tego wyroku, byłem bardzo zdziwiony – mówił konsultant prawny Forum, Łukasz Ciszewski ‑ Moim zdaniem zapomniano o tym, że ustawa o zbiorowym… i rozporządzenie taryfowe nakładają konkretne obowiązki w zakresie inwestycyjnym i regulują całą sferę poniesionych kosztów. Ustawa i rozporządzenie zmierzają do tego, żeby wszędzie, gdzie jest to możliwe, koszty z prowadzenia działalności indywidualizować. Z definicji Sądu Najwyższego wynika, że wszyscy odbiorcy mają finansować 300 metrowe przyłącze dla zakładu przemysłowego. Jakie jest ratio legis takiej sytuacji?

Ł. Ciszewski stwierdził, że wniesienie wydatków na budowę przyłączy do „worka kosztów” przedsiębiorstwa bez zindywidualizowania prowadzi do tego, że najbardziej skorzystają na tym te podmioty, na których nieruchomościach będą budowane długie przyłącza o dużych przekrojach, a nie prywatni inwestorzy.

Sąd mówi o tym, że przedsiębiorstwo jest podmiotem najbardziej predestynowanym do tego, aby w sposób profesjonalny uregulować sobie stosunki z osobami, na których gruntach planuje się przeprowadzenie przyłącza. Sąd chyba zapomina, że studzienka kanalizacyjna znajdująca się na terenie nieruchomości odbiorcy to miejsce, gdzie kończy się przewód. To może spowodować, że nagle przedsiębiorstwa zaczną wkraczać ze swoimi sieciami na tereny odbiorców. Według Sądu przyłącza nie mogą leżeć na gruntach osób trzecich. Zapomina jednak o tym, że ustalając w ten sposób granice przyłącza, powoduje, iż nasze sieci będą zlokalizowane na gruntach naszych odbiorców. Może więc pojawić się cała gama innych roszczeń w stosunku do urządzeń, o których istnieniu przedsiębiorstwa nie wiedziały – dodał Ł. Ciszewski.

Odpłatne przekazanie

Kolejną kwestią poruszoną na spotkaniu była problematyka związana z odpłatnym przekazaniem urządzeń. Art. 31 ustawy o zbiorowym… mówi, że osoba, która z własnych środków wybudowała urządzenie, może żądać od gminy jego odpłatnego przejęcia. Specyficzne usytuowanie tego artykułu w przepisach końcowych mogłoby sugerować, że przepis ten ma charakter przejściowy i dotyczy stanów faktycznych zaistniałych przed wejściem w życie ustawy. Jednak zdaniem konsultantów Forum działa ono także w przypadku sytuacji zaistniałych już w czasie obowiązywania ustawy. Jednocześnie prawnicy omówili także kwestie przedawnienia roszczeń z tytułu art. 31.

Jest to roszczenie o charakterze majątkowym i w związku z tym ulega przedawnieniu. Powstaje tylko pytanie, od kiedy te terminy powinny być liczone. Według mnie, dla roszczeń powstałych w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej są to trzy lata, a dla pozostałych – okres 10-letni. Jeśli roszczenie powstało po wejściu w życie ustawy, to ważne będzie, kiedy dane urządzenie wybudowano i oddano do użytku. Dla podmiotów prowadzących działalność gospodarczą, które wybudowały urządzenia przed wejściem w życie ustawy okres roszczeniowy już uległ przedawnieniu. Mogą się uchylić od obowiązku odpłatnego przejęcia.

Sąd orzekł, że art. 31 zawiera w sobie różne formy odpłatnego przejęcia (nie tylko umowę kupna-sprzedaży), m.in. dzierżawę, leasing, użytkowanie… Form jest więc wiele – mówił Ł. Ciszewski.

Coroczny termin rozliczeń z fiskusem już za nami, niemniej istotna jest świadomość podatkowa zarządzających przedsiębiorstwami wod-kan.

-Jeżeli nawet przedsiębiorstwo uzyska prawo własności nieodpłatnie od gminy, to po jego stronie leży obowiązek podatkowy. Jeżeli spółka użyteczności publicznej nieodpłatnie korzysta z infrastruktury gminnej, choćby na podstawie umowy użyczenia, to ten przychód podatkowy w naturze jest wyłączony z opodatkowania – dowodził M. Krzyszczak

Na spotkaniu stwierdzono, że art. 12 ust 1. pkt 2 ustawy o podatku dochodowym jest bardzo istotny dla przedsiębiorstw, a nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Przepis ten mówi, że przychodami podatnika jest wartość nieodpłatnie otrzymanych lub częściowo odpłatnie praw i świadczeń.

Żeby skorzystać ze zwolnienia podatkowego, przedsiębiorstwo musi być spółką gminną i otrzymać środki trwałe do bezpłatnego lub częściowo odpłatnego używania. Wówczas te przychody zostaną zaliczone. Jeżeli dostanie darowiznę, to w tym momencie wartość tych urządzeń jest zakwalifikowana do przychodu i opodatkowana.

Jeden z uczestników zapytał, jaka jest relacja pomiędzy przejmowaniem urządzeń od odbiorców a ustawą o zamówieniach publicznych.

Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł postawić zarzut gminie, którą sam zobowiązał w wyroku do przejęcia urządzenia w związku z art. 31, że nie zastosowała prawa o zamówieniach publicznych. Jeżeli gmina jest zobligowana do przejęcia urządzenia wod-kan w związku z art. 31, nie może paść zarzut o niestosowanie procedury o zamówieniach publicznych. Natomiast bez wyroku sytuacja już taka oczywista nie jest – tłumaczył Ł. Ciszewski.

Według M. Krzyszczaka, jeśli nie ma orzeczenia sądu, to istnieją uzasadnione podstawy prawne, że art. 31 jest przepisem szczególnym w stosunku do ustawy Prawo zamówień publicznych. Wówczas po stronie przedsiębiorstwa powstaje ustawowy obowiązek, który nie jest ograniczony zastosowaniem innych przepisów prawa, w tym także przepisów prawa o zamówieniach publicznych.

Nie odważyłbym się w sytuacji, kiedy zaistniałoby roszczenie oparte o przepisy art. 31, dotyczące urządzenia wodociągowego czy kanalizacyjnego, żeby taką umowę zawrzeć. Jest to kwestia interpretacji – dodał M. Krzyszczak.

Korzystając z możliwości zadawania pytań, jeden z uczestników na forum poprosił o wyjaśnienie, co nazywane jest przyłączem w myśl uchwały Sądu Najwyższego w przypadku, gdy nieruchomość pokrywa się z zabudową budynku.

- Trudno mówić o odcinku, który łączyłby tę instalację z instalacją zewnętrzną. One są połączone bez przyłącza. Przyłącze to odcinek przewodu łączący wewnętrzną instalację odbiorcy usług z siecią za pierwszą studzienką. Nie można więc mówić o przyłączu według tej definicji, przy przedstawionym stanie faktycznym – odpowiedział M. Krzyszczak.

Jeden z uczestników spotkania wzburzony poruszaną problematyką i mnogością zawiłości prawnych zapytał:

-Wysłuchaliśmy tu wielu opinii odnośnie definicji przyłącza. Obawiam się, że na tej sali jest wiele osób, które tak naprawdę nadal nie wiedzą, co jest przyłączem kanalizacyjnym i wodociągowym. Odkąd w 2005 r. weszła w życie nowelizacja, ja tego nie wiem. Oczekuję konkretnej odpowiedzi.

- To jest prawo, a nie matematyka. Ja doskonale rozumiem, że mogą w związku z tą definicją wyniknąć wątpliwości, a Sąd Najwyższy i ustawodawca ciągle te problemy piętrzy. Moim zdaniem bez względu na orzeczenie Sądu Najwyższego przyłączem kanalizacyjnym jest ten odcinek przewodu, który wynika z literalnego brzmienia przepisu. Jeżeli istnieje wybudowana studzienka, to z ustawy wynika wprost, że przyłącze stanowi odcinek, który zaczyna się za pierwszą studzienką i łączy to miejsce z siecią kanalizacyjną, bez względu na granice nieruchomości. Wydaje mi się nie do przyjęcia, że pomimo literalnego brzmienia przepisu Sąd Najwyższy przyjmuje, iż przyłącze to odcinek łączący budynek z tą pierwszą studzienką. To jest nieuzasadnione i powoduje szereg problemów. Jak to będzie wyglądało w praktyce, zobaczymy – stwierdził Ł. Ciszewski.

Służebność przesyłu

Podczas spotkania nie mogło zabraknąć kwestii związanych ze służebnością przesyłu. Ustawa o zmianie ustawy kodeks cywilny została uchwalona przez Sejm 11 kwietnia br. i obecnie jest w Senacie. Zasadniczą ideą zmian jest wprowadzenie do kodeksu kategorii służebności przesyłu obok dotychczasowej służebności gruntowej i osobistej. Jej ustanowienie zgodnie z projektem miałoby następować na rzecz przedsiębiorcy, który jest właścicielem urządzeń lub zamierza je wybudować. Wprowadzenie zasady, że służebność przesyłu może być zastosowana nie tylko do sytuacji, kiedy urządzenia przesyłowe już istnieją, ale także do takich, w których przedsiębiorca zamierza je dopiero wybudować w przyszłości ma zasadnicze znaczenie. Pozwoli to na objęcie nową regulacją zarówno zaszłości, jak i da możliwość wykorzystania przepisów dla ochrony interesu prawnego przedsiębiorcy już w fazie planowania inwestycji. Obecnie status prawny urządzeń przesyłowych określa art. 49 k.c. Jednakże zmiany ustrojowe i społeczno-gospodarcze zaistniałe na początku lat 90. stały się źródłem wątpliwości prawnych, jakie pojawiły się przy stosowaniu tej regulacji. Nowe przepisy mają szansę obowiązywać jeszcze w tym półroczu.

We Wrześni omówiono także formalne zasady zatwierdzania taryf wodociągowo-kanalizacyjnych.

- Wniosek o zatwierdzenie taryfy jest składany przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne organowi wykonawczemu gminy w terminie 70 dni przed planowanym dniem wejścia taryf w życie. Kwestią problemową przy stosowaniu tej procedury w praktyce jest brak określenia w ustawie, w jaki sposób organ wykonawczy gminy ma dokonać weryfikacji. Ponadto ustawodawca nie określił formy, w której burmistrz, wójt czy prezydent powinien zawiadomić przedsiębiorstwo o fakcie dokonania weryfikacji – dzielił się swoimi wątpliwościami Ł. Ciszewski

Jeden z uczestników zapytał:

Co wówczas, kiedy wniosek został przedstawiony burmistrzowi, a on go nie weryfikuje i nie przedstawia radzie?

M. Krzyszczak pocieszał:

To znaczy, że nie wykonuje obowiązków nałożonych przepisami prawa art. 24 ust 4 ustawy o zbiorowym… Skutek jest korzystny dla przedsiębiorstwa, a więc wchodzi w życie to, co ustaliło przedsiębiorstwo. Brak działania burmistrza może sugerować, że nie wnosi on żadnych zastrzeżeń do taryfy.

Forum Dyskusyjne Wodociągów Polskich zapewnia, że w związku z wieloma nurtującymi kwestiami prawnymi jeszcze przed wakacjami zorganizuje kolejne spotkanie, na którym tradycyjnie cześć wątpliwości zostanie rozwiana.

Ewa Gosiewska

Ten artykuł jest dostępny dla wszystkich

Z prenumeratą cyfrową lub papierową uzyskasz
bezpłatny dostęp do wszystkich treści.

Sprawdź ofertę prenumeraty

Zaloguj się  |  Prenumerujesz? – otrzymaj dostęp

comments powered by Disqus