Jeszcze w zielone gramy…

wydany w Recykling – 2017-2
  DRUKUJ

Rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie szczegółowego sposobu selektywnego zbierania wybranych frakcji odpadów wywołuje szereg wątpliwości, dotyczących przede wszystkim sposobu postępowania z odpadami zielonymi.

Minister środowiska, wydając owe rozporządzenie, nie uwzględnił zgłaszanych przez samorządowców postulatów, dotyczących m.in. braku spójności przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach w zakresie zbierania i zagospodarowania niektórych frakcji odpadów komunalnych.
Głos samorządów
Samorządowcy wielokrotnie zwracali uwagę, iż w ustawie na przemian mowa jest o odpadach ulegających biodegradacji, bioodpadach i odpadach zielonych, a więc o trzech różnych frakcjach odpadów, odrębnie zdefiniowanych w ustawie o odpadach, które na podstawie odwołania zawartego w art. 1a ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (u.c.p.g.) należy stosować, konstruując gminne systemy gospodarki odpadami komunalnymi. Zgodnie z ustawą o odpadach, przez odpady podlegające biodegradacji należy rozumieć te, które ulegają rozkładowi tlenowemu lub beztlenowemu przy udziale mikroorganizmów. Bioodpady definiowane są z kolei jako ulegające biodegradacji odpady z ogrodów i parków, odpady spożywcze i kuchenne z gospodarstw domowych, gastronomii, zakładów zbiorowego żywienia, jednostek handlu detalicznego, a także porównywalne odpady z zakładów produkujących lub wprowadzających do obrotu żywność. Odpady zielone natomiast rozumiane są w ustawie jako odpady komunalne stanowiące części roślin pochodzących z pielęgnacji terenów zieleni, ogrodów, parków i cmentarzy, a także z targowisk, z wyłączeniem odpadów z czyszczenia ulic i placów.
Jaką frakcję trzeba zbierać? 
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nakazuje gminom (odpowiednio związkom międzygminnym realizującym określone zadania z zakresu gospodarki odpadami komunalnymi) ustanowić selektywne zbieranie odpadów komunalnych, obejmujące m.in. odpady komunalne ulegające biodegradacji, w tym odpady opakowaniowe ulegające biodegradacji. Gminy zobowiązane są jednocześnie zapewnić osiągnięcie odpowiednich poziomów recyklingu, przygotowania do ponownego użycia i odzysku innymi metodami oraz ograniczenia masy odpadów komunalnych ulegających biodegradacji przekazywanych do składowania. Frakcja ta ujmowana jest także w sprawozdawczości gminnej.
Jednocześnie ta sama ustawa nakazuje tworzyć punkty selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, zapewniające przyjmowanie m.in. odpadów zielonych (a nie odpadów ulegających biodegradacji). To właśnie do tej frakcji odwołuje się art. 4 ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, określający zakres przedmiotowy gminnych regulaminów utrzymania czystości i porządku w gminach (nakaz określenia wymagań w zakresie utrzymania czystości i porządku na terenie nieruchomości, obejmujących prowadzenie selektywnego zbierania i odbierania lub przyjmowania przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych lub zapewnienie przyjmowania w inny sposób m.in. odpadów zielonych).
Ustawodawca dopuszcza także, by rada gminy wprowadziła na swoim terenie ograniczenie ilości odpadów zielonych odbieranych lub przyjmowanych przez punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości w zamian za pobraną opłatę za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
Prawny galimatias
Co szczególnie istotne, ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach – podobnie jak ustawa o odpadach – uznaje odpady zielone (a nie odpady ulegające biodegradacji) za frakcję mającą trafiać do regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych określonych w wojewódzkich planach gospodarki odpadami, zgodnie z dokonaną w tym zakresie regionalizacją. Za naruszenie tych przepisów ustawa przewiduje sankcje finansowe, a także inne kary administracyjne, włącznie z wykreśleniem przedsiębiorcy zajmującego się odbiorem odpadów komunalnych z rejestru działalności regulowanej.
Ministerstwo Środowiska, zamiast uporządkować ten galimatias prawny, dodało do niego kolejny element w postacie rozporządzenia Ministra Środowiska z grudnia 2016 r., nakazującego objąć selektywną zbiórką odpady ulegające biodegradacji, ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów. Należy przy tym podkreślić, iż rozpoczynając prace legislacyjne nad przedmiotowym rozporządzeniem, Ministerstwo zamierzało objąć selektywną zbiórką roślinne odpady ulegające biodegradacji, dopuszczając przy tym różnicowanie gmin pod względem zbierania frakcji roślinnej ulegającej biodegradacji na gospodarstwa miejskie i wiejskie (brak wydzielenia tej frakcji w gospodarstwach wiejskich). 
W konsekwencji wielu uczestników systemu gospodarki odpadami komunalnymi jest całkowicie zagubionych i nie wie, jak traktować poszczególne odpady oraz jakie obowiązki wiążą się z ich odbiorem i zagospodarowaniem (co można limitować, co i gdzie wozić, gdzie zagospodarowywać, jakie kody nadawać i jak rozliczać w sprawozdaniach).
Oddzielnie czy razem?
Zadania nie ułatwiają kolejne interpretacje Ministerstwa Środowiska. Na pytania jednego z parlamentarzystów, dotyczące możliwości oddzielnego zbierania odpadów zielonych oraz oznaczenia pojemników na nie, resort odpowiedział, iż: Gmina na podstawie analizy możliwości przetwarzania odpadów komunalnych powinna określić, czy będzie zbierała odpady zielone łącznie z odpadami kuchennymi, czy też określi oddzielny sposób ich zbierania w ramach obowiązku selektywnego zbierania odpadów ulegających biodegradacji. Jednocześnie Ministerstwo wskazało, iż: W przypadku podjęcia decyzji przez gminę o oddzielnym zbieraniu odpadów kuchennych i zielonych, odpady kuchenne powstające w sposób ciągły w gospodarstwie domowym (niezależnie od pory roku) należy zbierać w pojemnikach lub workach koloru brązowego z napisem „Bio”, natomiast odpady zielone powinny być zbierane w sposób określony przez gminę w regulaminie utrzymania czystości i porządku na terenie gmin.
Opisane wątpliwości jednoznacznie wskazują na pilną potrzebę podjęcia prac zmierzających do uporządkowania ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Najlepszym rozwiązaniem bez wątpienia byłoby napisanie tej ustawy od nowa. Kolejne nowelizacje „techniczne” mogą przynieść skutek odwrotny od zakładanego i dodatkowo skomplikować obecną sytuację.

Ten artykuł jest dostępny dla wszystkich

Z prenumeratą cyfrową lub papierową uzyskasz
bezpłatny dostęp do wszystkich treści.

Sprawdź ofertę prenumeraty

Zaloguj się  |  Prenumerujesz? – otrzymaj dostęp

comments powered by Disqus