Segregacja frakcji bio trafia na bariery

wydany w Przegląd Komunalny – 2018-9
  DRUKUJ

Miało być ekologicznie i ekonomicznie. Planowano, że odpady zielone i kuchenne resztki przetworzone na kompost zasilą pola i ogrody. Zyska środowisko, zyskają właściciele instalacji przetwarzających, zyskają samorządy. Rzeczywistość okazała się znacznie bardziej złożona, a z niejednego szczegółu wychynął diabeł.

Obowiązek segregacji odpadów wprowadzono w 2013 roku. Przepisy dokładnie nie określały, w jaki sposób należy ten obowiązek realizować, więc bywało, że rozwiązania w poszczególnych gminach różniły się znacznie.

Część gmin zdecydowała, że będzie dzielić odpady jedynie na frakcję suchą i mokrą, inne narzucały obowiązek segregowania trzech rodzajów odpadów (papier, tworzywa sztuczne, szkło), były takie, które ustawiały sześć pojemników, i takie, które pozostawiły mieszkańcom wybór, czy chcą segr [...]

Dostęp do dalszej części artykułu jest płatny

Z prenumeratą cyfrową lub papierową uzyskasz
bezpłatny dostęp do wszystkich treści.

Sprawdź ofertę prenumeraty

Zaloguj się |  Odblokuj kodem  | Prenumerujesz? – otrzymaj dostęp

comments powered by Disqus