W poszukiwaniu optymalnych rozwiązań

wydany w Dodatek specjalny – 2013-11
  DRUKUJ

Wieloletnie zaniedbania w zakresie budowy systemu wodno-kanalizacyjnego, głównie na terenach o rozproszonej zabudowie, wciąż stanowią dla polskich gmin poważny problem. Jak pokonać bariery istniejące przy tego typu inwestycjach oraz jaki system wybrać?

Ten artykuł jest dostępny dla wszystkich.

Przystępując do UE, zobligowaliśmy się wypełnić nałożony na nasz kraj obowiązek dotyczący uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej. Na rozwój otrzymaliśmy też wsparcie finansowe. Jednakże dostęp do systemu zaopatrzenia w wodę w naszym kraju to wciąż „luksus”, a XXI w., niewątpliwie kojarzący się z nowoczesnością i rozwojem cywilizacji, już parę lat trwa! Jeszcze gorzej jest z systemem oczyszczania ścieków. Stan i wyposażenie kanalizacji pozostawia sporo do życzenia. Wieloletnie zaległości w tym zakresie widoczne są przede wszystkim na obszarach odznaczających się niskim współczynnikiem urbanizacji, m.in. na obrzeżach miast i obszarach wiejskich.

Pomimo licznych zaniedbań, w wielu regionach Polski można jednak zaobserwować inicjatywy podejmowane przez przedstawicieli samorządów we współpracy z samymi mieszkańcami. Są to m.in. zbiorowe albo indywidualne systemy oczyszczania ścieków. Niewątpliwie przed podjęciem ostatecznej decyzji wymagają one uwzględnienia wielu aspektów: technologicznych, ekologicznych, społecznych i ekonomicznych. Które z proponowanych rozwiązań najczęściej realizowane są na terenach polskich gmin? Jakie działania informacyjno-edukacyjne są prowadzone wśród mieszkańców w tym zakresie?

Pytania z życia wzięte

Jedną z gmin, która podejmuje innowacyjne działania zmierzające do uregulowania gospodarki wodno-ściekowej na swoim terenie, jest Jaworzno (woj. śląskie). Budowę kanalizacji w dzielnicach, w których dominuje zabudowa jednorodzinna, rozpoczęto jeszcze przed 2008 r. (Fot. 1). Do tego czasu na terenie miasta funkcjonowała już sieć kanalizacyjna wraz z oczyszczalnią ścieków. Jej parametry techniczne pozwalały na przyjęcie kolejnej ilości ścieków, w związku z czym podjęto decyzję o budowie prawie 100 km sieci kanalizacyjnej dla 13 tys. mieszkańców.

Po trzech latach od rozpoczęcia, projekt zrealizowano już w 90%, a obecnie prowadzone są tzw. prace odtworzeniowe. Jednak naszym głównym celem jest skłonienie mieszkańców do podłączenia się do sieci – przyznaje Józef Natonek, prezes Zarządu MPWiK Jaworzno. Odprowadzenie ścieków bezpośrednio do oczyszczalni poprzez nową sieć kanalizacyjną zapewni poprawę jakości wód oraz gleby. Zatem to od mieszkańców w dużym stopniu zależy osiągnięcie tzw. efektu ekologicznego. – Myśleliśmy o specjalnym systemie dotacji, który zachęci mieszkańców do korzystania z nowej sieci. W związku z tym uruchomiliśmy mechanizm wspierający budowę przyłączy kanalizacyjnych. Obecnie właściciele nieruchomości mogą wnioskować do gminy o zwrot poniesionych kosztów budowy przyłącza w wysokości 50%, jednak nie więcej niż 2 tys. zł – zaznacza J. Natonek. Dodaje on również, że pozyskane ze strony NFOŚiGW środki w wysokości 16,5 mln zł pozwoliły na dofinansowanie pojedynczych przyłączy w wysokości 40% ich wartości. Poza tym mieszkańcy mogą liczyć na rozłożenie pozostałych płatności na raty oraz na otrzymanie dziesięcioletniej gwarancji.

Jednocześnie prowadzona jest akcja informacyjna. Podejmowane są nieszablonowe działania, takie jak zorganizowanie konkursu ekologicznego dla gimnazjalistów, w ramach którego uczniowie przygotowali film zachęcający do podłączenia się do systemu kanalizacji oraz promujący postawy proekologiczne. Ponadto przygotowana została dyskusyjna aplikacja pt. „Gdzie jest moja kupa?” Celem jest naświetlenie problemu zagospodarowania ścieków. – Wskutek tego typu działań informacyjno-edukacyjnych już ponad 80% gospodarstw wyraziło zainteresowanie podłączeniem do przygotowanego w naszym mieście systemu kanalizacji – przekonuje prezes.

Analizy strategiczne

Również w gminie Zabierzów (woj. małopolskie), liczącej ok. 25 tys. mieszkańców, od lat sukcesywnie wdraża się budowę kanalizacji sanitarnej. W związku z tym zrealizowano projekt pn.: „Rozbudowa sieci kanalizacji sanitarnej w gm. Zabierzów w latach 2008-2009 w aglomeracjach: Zabierzów-Balice i Zabierzów – Niegoszowice”. Był on współfinansowany przez UE w ramach Małopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013.Projekt obejmował budowę systemu kanalizacji sanitarnej o charakterze grawitacyjno-ciśnieniowym (53 km) z odprowadzeniem ścieków z 660 budynków do istniejącego wcześniej systemu kanalizacji sanitarnej mówi Alicja Wójcik, członek Zarządu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Zabierzowie. Jednocześnie podkreśla, że budowa była poprzedzona dogłębną analizą. W celu osiągnięcia jak najwyższego stopnia skanalizowania odpowiednie odcinki sieci kanalizacyjnej zostały zaprojektowane dla przewidywanej docelowej ilości użytkowników i ścieków.

Dzięki wykorzystaniu środków unijnych, pożyczek preferencyjnych oraz własnych środków, poziom skanalizowania gminy Zabierzów w 2012 r. przekroczył 90%.

Alicja Wójcik, członek Zarządu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Zabierzowie

W ramach akcji informacyjnej po zakończeniu projektu zorganizowano konferencję, podsumowującą całe przedsięwzięcie. Ponadto na stronie internetowej udostępniono wiadomości dotyczące przedmiotowej inwestycji.

W gm. Długołęka (woj. dolnośląskie) rozwój infrastruktury wodno-kanalizacyjnej także należy do zadań priorytetowych. Obecnie na jej terenie funkcjonują dwie zbiorcze oczyszczalnie ścieków w Mirkowie i w Pruszowicach oraz osiemdziesiąt indywidualnych oczyszczalni. Z pozostałych gospodarstw domowych ścieki odprowadzane są do przydomowych, bezodpływowych osadników gnilnych. Jak informują przedstawiciele magistratu, wsparcie ze strony UE umożliwiło budowę grupowej oczyszczalni ścieków i sieci kanalizacji sanitarnej w Borowej oraz modernizację oczyszczalni w Mirkowie. Gotowa jest już dokumentacja projektowa dla kolejnych siedmiu miejscowości, a przygotowywane są projekty budowy oczyszczalni w Łosicach wraz z siecią kanalizacji. Docelowo cała gmina ma zostać wyposażona w zbiorczy system odprowadzania ścieków komunalnych.

Kompleksowe działania

Gmina Kleszczów (woj. łódzkie) już od wielu lat intensywnie rozbudowuje swoją sieć wodociągową i system kanalizacji sanitarnej. Do 2006 r. wykorzystywała na to głównie środki Gminnego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, sięgała też po pieniądze z przedakcesyjnego programu SAPARD. Obecnie gmina najczęściej korzysta z własnego budżetu. – Dzięki inwestycjom teren gminy Kleszczów został zwodociągowany w 100%. Ponad 95% domów zaopatrywanych jest w wodę  poprzez sieć wodociągów, zasilaną z dwóch ujęć. Z kolei dla trzech małych wiosek na północnych terenach, oddzielonych od głównej osadniczej części odkrywką Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów, wcześniej kupowano wodę z ujęć w sąsiednich gminach. Obecnie, po rozbudowaniu uzbrojenia, wioski zostały podłączone do własnej sieci – mówi Jerzy Strachocki, gł. specjalista ds. kontaktów z mediami w Urzędzie Gminy Kleszczów. Dodaje on także, że system kanalizacji sanitarnej bazuje obecnie na czterech biologicznych oczyszczalniach ścieków (Fot. 2). Po przeprowadzonej w latach 2007-2012 rozbudowie ich wydajność osiągnęła poziom 2000 m3 na dobę, co wystarcza do zaspokojenia obecnych potrzeb. Z kolei do sieci kanalizacyjnej podłączone są wszystkie domostwa w zwartej zabudowie. – Na obszarach nieefektywnych ekonomicznie kleszczowski samorząd zrefundował mieszkańcom przydomowe oczyszczalnie ścieków. Aktualnie ich liczba wynosi 96 i wraz z rozwojem sieci kanalizacyjnej będzie malała. Zarówno wodociągi, jak i sieć kanalizacyjna obsługiwane są przez należący do gminy zakład komunalny i nie było problemów z podłączaniem gospodarstw do sieci, ponieważ mieszkańcy nie musieli partycypować w kosztach – wyjaśnia J. Strachocki.

Obszar położonej na styku Kotliny Sandomierskiej i Pogórza Karpackiego gm. Rokietnica jest jednolity pod względem rzeźby terenu i ma charakter wyraźnie falisty. Powierzchnia jednej z mniejszych w woj. podkarpackim gmin to 57 km2, a liczba mieszkańców wynosi 4500. Gminę wyróżnia fakt, że jest w pełni zwodociągowana (posiada własne ujęcie wody podziemnej) i skanalizowana (własna oczyszczalnia ścieków). – Całość zadań w tym zakresie zrealizowana została ze środków własnych oraz dotacji pochodzących zarówno ze źródeł krajowych, jak i unijnych. Eksploatacja urządzeń komunalnych została powierzona urzędowi gminy, który odpowiada za funkcjonowanie stacji wodociągowej, przepompowni, sieci rozdzielczych oraz przyłączy na odcinkach pomiędzy siecią rozdzielczą a wodomierzem – podkreśla Marek Winiarski, odpowiedzialny za gospodarkę wodno-ściekową w gminie Rokietnica.

Osoby fizyczne oraz podmioty gospodarcze, chcąc uzyskać zezwolenie (warunki techniczne) na przyłączenie się do sieci wodociągowej lub kanalizacyjnej, składają do urzędu stosowne wnioski. Całość spraw z tym związanych reguluje regulamin dostarczania wody i odprowadzania ścieków.

Obecnie wszyscy zainteresowani mieszkańcy gminy Rokietnica mają możliwość przyłączenia się zarówno do sieci wodociągowej, jak i do grawitacyjnej sieci kanalizacyjnej.

Marek Winiarski, odpowiedzialny za gospodarkę wodno-ściekową w gminie Rokietnica

W poszukiwaniu efektywnych technologii

Swoim doświadczeniem w zakresie uregulowania gospodarki wodno-ściekowej może pochwalić się gm. Dąbrowa Białostocka (woj. podlaskie). Po analizach przeprowadzonych w 2007 r. stwierdzono, że 84% obszaru posiada sieć wodociągową, a w kanalizację wyposażone jest tylko miasto Dąbrowa i miejscowość Różanystok. W związku z tym rozpoczęto poszukiwanie efektywnej technologii oczyszczania ścieków na terenach wiejskich. Przeanalizowano rozmaite rozwiązania przydomowych oczyszczalni ścieków (POŚ). Ostatecznie zdecydowano się na wdrożenie oczyszczalni roślinno-stawowej. – Zakupiliśmy odpowiednią technologię budowy oczyszczalni i nieodpłatnie udostępniliśmy mieszkańcom jej projekt, zapewniając nadzór nad inwestycją. Ponadto zaoferowaliśmy wsparcie finansowe w wysokości 500 zł. W ten sposób powstały 52 instalacje, których koszt wyniósł od 1700 zł do 2700 zł – stwierdza Tadeusz Ciszkowski, burmistrz Dąbrowy Białostockiej.

Ponadto w 2009 r. przedstawiciele urzędu gminy przeprowadzili kampanię informacyjną, dotyczącą funkcjonowania POŚ. – Duże zainteresowanie rolników spowodowało, że gmina wystąpiła do Podlaskiego Urzędu Marszałkowskiego z wnioskiem o dofinansowanie budowy 252 POŚ przy domostwach oraz sześciu przy wiejskich szkołach. W ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich Województwa Podlaskiego otrzymano na to zadanie 1 527 085 zł – podkreśla T. Ciszkowski. Realizacja programu nie zaspokoiła jednak społecznych potrzeb. – W 2012 r. wystąpiono z kolejnym wnioskiem na budowę 168 instalacji, uzyskując z tego samego źródła dofinansowanie w wysokości 1 100 066 zł – dodał.

W związku z podejmowanymi obecnie działaniami oszacowano, że w 2014 r. na terenie gminy Dąbrowa Białostocka w 478 (25%) gospodarstwach domowych zostanie rozwiązany problem gospodarki wodno-ściekowej.

Tadeusz Ciszkowski, burmistrz Dąbrowy Białostockiej

 

Indywidualne systemy oczyszczania ścieków na terenach niezurbanizowanych wdrażane są również w gm. Kruklanki (woj. warmińsko-mazurskie) oraz gm. Imielno (woj. świętokrzyskie). Inwestycje te wspomagane są z rozmaitych źródeł, np. przez podmioty prywatne. Jak informuje Władysław Gładkowski, wójt Kruklanek, w 2008 r. przedstawiciele gminy zakupili dokumentację na budowę przydomowej roślinno-stawowej oczyszczalni ścieków. Jest ona udostępniana mieszkańcom nieodpłatnie. Informacje na ten temat zamieszcza się na stronie internetowej. Ponadto szeroko promuje się przyjęte rozwiązanie poprzez rozmowy indywidualne lub na spotkaniach z mieszkańcami.

Również na terenie gm. Imielno (woj. świętokrzyskie) buduje się przydomowe oczyszczalnie ścieków. – Przed etapem projektowania prowadzone były działania informacyjno-edukacyjne. Wnikliwe dyskusje najczęściej toczyły się na wiejskich zebraniach, organizowanych w poszczególnych sołectwach – przyznaje Sławomir Chrzanowski, przedstawiciel gm. Imielno.

Po pierwsze: edukować

Zmiana świadomości to pierwszy krok do rozwiązania problemów dotyczących gospodarki ściekowej. Oczywiście aspekt finansowy jest bardzo ważny, jednakże to władze gminy powinny zmienić sposób myślenia mieszkańców w zakresie uporządkowania gospodarki ściekowej. Najczęściej spotykane na terenach słabo zurbanizowanych osadniki bezodpływowe zwykle są nieszczelne i dotyczy to wszystkich regionów naszego kraju. Jak zatem edukować mieszkańców na temat uporządkowania gospodarki ściekowej na obszarach rozproszonych, jednocześnie nie krytykując i nie karząc?

Wdrożony przez gminę Przytoczna program budowy oczyszczalni przydomowych ma rozwiązać problem ścieków dla ok. 300 mieszkańców, natomiast dla pozostałych ma stanowić przedsięwzięcie edukacyjne, które zmieni sposób myślenia o porządkowaniu gospodarki ściekowej – odpowiada Bartłomiej Kucharyk, wójt gm. Przytoczna (woj. lubuskie). Realizację programu budowy przydomowych oczyszczalni ścieków rozpoczęto od konsultacji społecznych, w ramach których przeprowadzono kilkanaście spotkań w każdej miejscowości. Prezentowano na nich rozwiązania technologiczne oczyszczalni przydomowych, warunki finansowe i prawne udziału w przedsięwzięciu. Łącznie chęć przystąpienia do programu zadeklarowało 50 gospodarstw w dziesięciu miejscowościach gminy. – Wprawdzie jego wdrożenie nie wpłynie znacząco na rozwiązanie problemu gospodarki ściekowej obszarów rozproszonych gminy, lecz jest to pierwszy krok na drodze ku temu – dodaje wójt. W efekcie powinien zostać rozwiązany problem zagospodarowania ścieków dla 286 mieszkańców, czyli ok. 5% mieszkańców. – Program POŚ opiera się na sformalizowanym na gruncie prawa cywilnego partnerstwie publiczno-prywatnym między gminą a właścicielami posesji – podkreśla. Podejmując decyzję o jego wdrożeniu, wzięto pod uwagę rozmaite technologie. Wybór padł na oczyszczalnie roślinno-stawową (hydrofitową). Nakłady inwestycyjne stanowiły 544 843 zł, sam wkład mieszkańców wyniósł 108 412 zł, a pozyskane środki unijne (PROW) to 332 221 zł. – Budowa oczyszczalni przydomowych, to tani i skuteczny sposób na oczyszczanie ścieków w gospodarstwach wiejskich – zapewnia Cezary Czarkowski, przedstawiciel Urzędu Gminy Sokoły. Po zapoznaniu się z wybraną technologią władze gminy w 2004 r. kupiły projekt, a na wdrożenie systemu przystało 11 rolników z dziesięciu miejscowości. Jak podkreśla C. Czarkowski, przy budowie oczyszczalni gmina zapewniła odpowiednią pomoc oraz niektóre materiały, np. żwir i piasek. Pozostałe elementy rolnicy zorganizowali we własnym zakresie. – Koszt budowy POŚ systemem gospodarczym wynosi obecnie 5000 zł w zależności od lokalizacji, cen materiałów oraz wkładu własnego. Oczyszczalnie pilotażowe zostały wykonane w maju 2004 r. Z obserwacji i analiz laboratoryjnych ścieków wynika, że efekt oczyszczania jest dobry, co potwierdzono później na podstawie monitoringu ośmiu oczyszczalni zlokalizowanych w czterech gminach woj. podlaskiego – komentuje. Jednocześnie duży nacisk położono na edukację w tym zakresie.

Doktor inż. Józef Zajkowski, wójt gm. Sokoły, chcąc przybliżyć wszystkim rolnikom problemy związane z gospodarką ściekową, zorganizował w 2005 r. cykl spotkań w poszczególnych wsiach w celu przekonania mieszkańców do wdrożenia proponowanego systemu. W efekcie w 2005 r. wybudowano 25 sztuk, a w 2012 r. odnotowano już 106 sztuk roślinno-stawowych oczyszczalni ścieków oraz pięć oczyszczalni innego typu. – Rolnicy wciąż przychodzą do urzędu gminy i zgłaszają chęć wybudowania takiej oczyszczalni – przyznaje C. Czarkowski. Od 2012 r. gm. Sokoły dotuje budowę każdego rodzaju oczyszczalni przydomowych w kwocie do 1000 zł.

Konsultacje i wsparcie dla mieszkańców

Na akcję informacyjno-edukacyjną zdecydowali się również przedstawiciele gm. Nowinka. Realizacja zadania pt. „Budowa przydomowych oczyszczalni ścieków na terenie gminy Nowinka” poprzedzona była szeregiem spotkań z mieszkańcami. Pierwsze organizowano już w 2010 r. Informacje o podejmowanych działaniach wysyłano do wiadomości sołtysom w miejscowościach objętych budową POŚ, wywieszano na tablicach ogłoszeń oraz zamieszczano na stronie internetowej. W rozmowach uczestniczyli m.in. wykonawca z kierownikiem budowy, projektant, producent przydomowych oczyszczalni, inspektor nadzoru inwestorskiego oraz przedstawiciel urzędu gminy. – Początkowo frekwencja była raczej niewielka. Zainteresowanie wzrosło z czasem, gdy projektanci rozpoczęli prace w terenie – przyznaje Grażyna Citkowska, przedstawiciel gm. Nowinka. Wyznaczony przez wykonawcę projektant otrzymał wstępną listę, zawierającą wykaz nieruchomości objętych projektem oraz liczbę zamieszkujących je osób. Projektant odwiedzał wskazane gospodarstwa i, jeżeli istniała taka potrzeba, wyjaśniał kwestie techniczne, umożliwiał mieszkańcom podpisanie oświadczenia o warunkach i zgodzie na zaprojektowanie oraz wybudowanie POŚ. Ponadto przekazywał on do podpisania tzw. umowy użyczenia nieruchomości, które zawierały także zobowiązanie do poniesienia części kosztów wybudowania przydomowej oczyszczalni. Zdecydowana większość mieszkańców wyrażała zgodę na jej powstanie i tylko nieliczni (ok. 10%) odmówili. Projektanci ustalali z właścicielem warunki budowy, na podstawie których określano wielkość oczyszczalni, rodzaj gruntu i sposób odprowadzania ścieków. Po wybudowaniu oczyszczalni wykonawca przeprowadzał spotkania w każdej wsi, zapoznając mieszkańców z zasadami działania instalacji. Nieobecnych na takich zebraniach informowano indywidualnie.

Z kolei budowa sieci kanalizacyjnych realizowana była w kilku etapach. Ogółem skanalizowano trzynaście miejscowości. Część zadań zakończono – jedno jest w trakcie realizacji – mieszkańcy są już podłączeni lub właśnie dokonują przyłączenia swoich nieruchomości do sieci – twierdzi G. Citkowska. Wykonanie przyłączy nieruchomości do sieci leży w gestii poszczególnych mieszkańców. Z uwagi na ukształtowanie terenu i odległość od oczyszczalni ścieków zaprojektowano sieci ciśnieniowe lub ciśnieniowo-grawitacyjne. – Ostatecznie Nowinka w latach 2010-2013 zrealizowała zadania w ramach programu pn. „Zrównoważony rozwój rejonu rzeki Rospuda” współfinansowanego ze środków NFOŚiGW za pośrednictwem WFOŚiGW w Białymstoku. Ich wartość wyniosła ok. 39,3 mln zł, w tym 33,4 mln to środki z NFOŚiGW, a wkład własny gminy wyniósł 5,9 mln. Z uwagi na fakt, iż gmina leży w zlewni rzeki Rospuda, projekt objął wszystkie miejscowości – konkluduje. Z pewnością istnieje jeszcze wiele gmin, które mogą pochwalić się wysoką skutecznością w pozyskiwaniu środków zewnętrznych na realizację inwestycji w zakresie gospodarki wodno-ściekowej. Mogą też wykazać się swoją przedsiębiorczością oraz otwartością na wdrażanie optymalnych i jednocześnie nowoczesnych rozwiązań technologicznych. A pierwszy krok do realizacji tego typu działań niechaj stanowi edukacja.

Barbara Krawczyk

Ten artykuł jest dostępny dla wszystkich

Z prenumeratą cyfrową lub papierową uzyskasz
bezpłatny dostęp do wszystkich treści.

Sprawdź ofertę prenumeraty

Zaloguj się  |  Prenumerujesz? – otrzymaj dostęp

comments powered by Disqus