Jaka koncepcja kanalizacji?

wydany w Dodatek specjalny – 2013-11
  DRUKUJ

Rozwiązania dotyczące gospodarki wodno-ściekowej na terenach wiejskich powinno się wdrażać kompleksowo i dostosowywać do warunków lokalnych. Inwestycje tego typu wymagają jednak rozmaitych systemów wsparcia.

Ten artykuł jest dostępny dla wszystkich.

W ostatnich latach tereny wiejskie zamieszkiwało oficjalnie ok. 40% ludności kraju, tj. ok. 15 mln ludzi. Pod koniec 2012 r. z sieci wodociągowej korzystało ponad 70% mieszkańców wsi, a z wodociągu lokalnego ok. 17%. Nadal jednak ponad milion Polaków nie posiada dostępu do wodociągu. Z kolei ze zbiorczych oczyszczalni ścieków w Polsce korzystało w 2012 r. ok. 66% ludności1, w tym 92% ludności pochodzącej z miast i tylko 33% mieszkańców wsi. Pozostałe 2/3 mieszkańców wsi nadal najczęściej korzysta z 2,3 mln zbiorników bezodpływowych oraz ustępów suchych. Podział systemów zbierania i oczyszczania ścieków, stosowanych na terenach wiejskich, przedstawia rysunek 1.

Przydomowe a indywidualne wiejskie oczyszczalnie ścieków

Liczba komunalnych oczyszczalni ścieków, które znajdują się w naszym kraju, pod koniec 2011 r. wynosiła 3143. Z tego ok. 1,2 tys., czyli blisko 40%, stanowiły oczyszczalnie obsługujące mniej niż 2000 RM. Oczywiście ze względu na niewielką przepustowość małe oczyszczalnie przyjmują tylko kilka procent krajowego ładunku zanieczyszczeń w ściekach bytowych. Mimo deklaracji, które są zawarte w Głównym Urzędzie Statystycznym (GUS) w rocznikach „Ochrona środowiska”2, że nie obejmuje on badaniami statystycznymi przydomowych oczyszczalni ścieków (POŚ), czyli tzw. przyzagrodowych, lub oczyszczających ścieki wyłącznie dowożone do oczyszczalni niepracujących w sieci kanalizacyjnej, w rocznikach tych można znaleźć dane na temat indywidualnych wiejskich oczyszczalni ścieków. Informacje te zostały pozyskane z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Znajdują się tam również dane dotyczące nakładów finansowych i efektów rzeczowych inwestycji z zakresu ochrony środowiska oddanych do użytku. Dostępne są m.in. informacje o wysokości środków przeznaczonych na budowę indywidualnych, przydomowych oczyszczalni ścieków. Wbrew deklaracji GUS-u, w przygotowywanych rocznikach „Infrastruktura Komunalna”3 znajdują się jednak dane na temat przydomowych oczyszczalni. Są one uwzględnione także w rocznikach „Ochrona środowiska”2 (pod tabelą pt. „Efekty rzeczowe uzyskane w wyniku przekazania do użytku inwestycji ochrony środowiska i gospodarki wodnej”). Liczba tych instalacji w 2006 r. była niemal równa liczbie indywidualnych wiejskich oczyszczalni ścieków, wynoszącej 35,2 tys. szt. Jednak w kolejnych latach odnotowywano różnice, a w 2011 r. osiągnęła ona poziom 22 tys. sztuk. Można domniemywać, że różnica ta ukazuje oczyszczalnie na terenach miejskich, jednak trudno przyjąć do wiadomości fakt, że pod koniec 2006 r. nie było żadnych przydomowych oczyszczalni ścieków w miastach.

Dopełnieniem bałaganu w tym zakresie jest statystyka dotycząca oddanych do użytku indywidualnych, przydomowych oczyszczalni ścieków, zawarta w rocznikach „Ochrona środowiska”2, mimo deklaracji, że takiej statystyki nie prowadzono. Przyjmując za podstawę koniec 2006 r. (35,2 tys. szt.), przekonamy się, że suma oddanych przydomowych oczyszczalni ścieków do końca 2011 r. to zaledwie 68,7 tys. sztuk, co przekłada się na różnicę – w stosunku do danych z rocznika „Infrastruktura Komunalna” – równą ok. 34 tys. sztuk oczyszczalni. Warto zapytać, czy dysproporcja ta określa liczbę oczyszczalni przydomowych, które nie są oczyszczalniami indywidualnymi?

Na koniec 2011 r. oficjalnie odnotowano w Polsce 103 tys. sztuk oczyszczalni przydomowych (GUS, „Infrastruktura Komunalna” 2012)3. W stosunku do 2010 r. stanowiło to przyrost o prawie 30% w ciągu jednego roku (rys. 3), podobnie jak w 2010 r. w stosunku do 2009 r.

W 2011 r. wywieziono w skali kraju 24,9 hm3 nieczystości ciekłych2, co stanowiło przyrost o 36,6% w stosunku do 2005 r., ale tylko o 1% w relacji do 2010 r. Przyjmując, w celu uproszczenia szacunków, że pochodziły one od 10 mln ludzi, to średnio na jednego mieszkańca i dobę przypadało zaledwie 7 dm3/Md wywiezionych legalnie nieczystości ciekłych, czyli prawie dziesięć razy za mało. Temat ten jest znany od dawna i wymaga dalszych konsekwentnych działań na rzecz uszczelnienia systemów gromadzenia oraz wywożenia ścieków bytowych.

Dynamika wzrostu

Przyrost długości sieci kanalizacyjnych na terenach wiejskich, mierzony przez ostatnie lata, co roku okazywał się ok. cztery razy większy niż w miastach (rys. 2). Trudno zgodzić się z lansowanym postulatem, że długość sieci kanalizacyjnej na wsi, podobnie jak w miastach, była w perspektywie 15-20 lat lub nawet dłuższej równa długości sieci wodociągowej na wsi. Oznaczyłoby to, że jednostkowa długość wiejskiej sieci kanalizacyjnej wynosiłaby, wraz z siecią wybudowaną przed 2013 r., ok. 17 m/M, a to jest wartość dwukrotnie większa niż obecnie uznawana za uzasadnioną ekonomicznie w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych (KPOŚK). W rzeczywistości wskaźnik ten dla nowej sieci budowanej po 2013 r. osiągnąłby wartość średnią ok. 20 m/M. Dla czteroosobowej rodziny generowałoby to nakłady inwestycyjne w granicach 20-40 tys. zł, nie licząc nakładów na oczyszczalnię i wysokich kosztów eksploatacji (m.in. amortyzacji).

Gdyby w przyszłości, każdego roku wybudowano taką samą jak w 2011 r. ilość oczyszczalni przydomowych, to na koniec 2020 r. mielibyśmy w kraju blisko 300 tys. POŚ. W celu przeprowadzenia analizy porównawczej na rysunku 3 przedstawiono trend liniowy z lat 2010-2011, obrazujący wzrost liczby indywidualnych wiejskich oczyszczalni ścieków (gruba linia kropkowana). W tym czasie na terenach wiejskich przybyło ok. 19,5 tys. tego typu oczyszczalni. Najniżej przebiega linia obrazująca liczbę POŚ (cienka linia przerywana na rys. 3) z przyrostem rocznym na poziomie 14,7 tys. szt., wykazanym w 2011 r. w roczniku GUS „Ochrona Środowiska” (2012)2 i wynoszącym na koniec 2020 r. ok. 200 tys. POŚ.

Perspektywy rozwoju

Prognozowanie rozwoju gospodarki ściekowej w perspektywie dłuższej niż 10 lat jest obecnie problematyczne i mało rzetelne z uwagi na szybko zmieniające się wymagania oraz technologie oczyszczania ścieków. Mimo obserwowanej obecnie tendencji do centralizacji systemów kanalizacyjnych, spowodowanej m.in. nadmierną rozbudową i niedociążeniem wielu średnich i dużych oczyszczalni ścieków, trend ten nie będzie najprawdopodobniej trwały. Należy się spodziewać rozwoju coraz skuteczniejszych i tańszych technologii oczyszczania ścieków w małej skali, tj. u źródła ich powstawania. Tego typu rozwiązania umożliwią zamknięcie obiegu wody i biogenów w obrębie poszczególnych gmin, wsi, a nawet pojedynczych gospodarstw. Nonsensem ekonomicznym jest daleki i długi transport ścieków ze wsi do odległego miasta, aby zagniłe ścieki wiejskie zostały zmieszane z miejskimi, a powstałe w procesie oczyszczania osady ściekowe uznano za nienadające się do wykorzystania w rolnictwie, np. z uwagi na zbyt dużą ilość metali ciężkich pochodzenia miejskiego.

Bardziej szczegółowe zalecenia odnośnie do koncepcji kanalizowania gminy można znaleźć m.in. w artykule Siwca4.

Poprawa stanu gospodarki wodno-ściekowej na wsi w najbliższych kilku latach może nie być tak dynamiczna jak w ostatnim okresie. Wynika to z założeń KPOŚK, którego realizacja kończy się już w aglomeracjach o RLM > 2000, z uwzględnieniem kosztownej korekty w zakresie usuwania substancji biogennych w aglomeracjach o RLM = 10-15 tys., a także z koniecznością dostosowania się do art. 5.2 dyrektywy ściekowej zamiast do art. 5.4 oraz z realizacją dyrektywy odpadowej. Zadłużenie większości polskich gmin osiągnęło już dopuszczalny pułap, a to ich środki decydują o dalszym rozwoju inwestycji infrastrukturalnych.

Pomimo dużej dynamiki przyrostu długości sieci kanalizacyjnych i liczby oczyszczalni ścieków na wsi w ciągu ostatnich kilkunastu lat, nadal 2/3 ludności wsi nie ma do nich dostępu. Rozwiązania dotyczące systemu kanalizacji na terenach wiejskich powinny być holistyczne i dostosowane do warunków lokalnych, zarówno terenowych, jak i ekonomicznych. Inwestycje tego rodzaju wymagają jednak większego wsparcia ze strony innowacyjnych projektantów, naukowców, władz gminnych i instytucji finansowych. Należy też zadbać o lepszą jakość tłumaczeń dokumentów prawa unijnego na język polski, uporządkować nazewnictwo dla celów sprawozdawczych i ujednolicić struktury (pola) gminnych komputerowych baz danych o kanalizacji bezodpływowej oraz małych (do 50 RM) oczyszczalniach ścieków.

prof. dr hab. inż. Ryszard Błażejewski, Katedra Inżynierii Wodnej i Sanitarnej, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Źródła

1. GUS: Mały Rocznik Statystyczny Polski. Warszawa. 2013.

2. GUS: Ochrona środowiska. Warszawa (lata 2004-2012).

3. GUS: Infrastruktura komunalna. Warszawa (lata 2008-2012).

4. Siwiec T.: Koncepcje wodociągowania i kanalizowania gmin.  „Wodociągi i kanalizacja” 11/2012.

Ten artykuł jest dostępny dla wszystkich

Z prenumeratą cyfrową lub papierową uzyskasz
bezpłatny dostęp do wszystkich treści.

Sprawdź ofertę prenumeraty

Zaloguj się  |  Prenumerujesz? – otrzymaj dostęp

comments powered by Disqus