Bioenergia w rolnictwie

wydany w Czysta Energia – 2003-11
  DRUKUJ


Podczas targów POLAGRA FARM, firma ABRYS z Poznania, we współpracy z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi, już po raz trzeci w historii targów zrealizowała projekt BIOENERGIA W ROLNICTWIE, w ramach którego odbyły się: debata Okrągły Stół Rolniczy oraz dwudniowe seminarium.


Okrągły Stół Rolniczy

W debacie wzięło udział ok. 150 osób, w tym: posłowie Wojciech Mojzesowicz, przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz jej członkowie – posłowie: Andrzej Aumiller, Stanisław Kalemba, Wojciech Szczęsny Zarzycki, przedstawiciele ministerstw: Rolnictwa – Stanisław Stelmachowski i Gospodarki – Zbigniew Kamieński, naukowcy, przedstawiciele władz samorządowych i instytucji związanych z rolnictwem, praktycy, mający już doświadczenia, szczególnie w zakładaniu plantacji roślin energetycznych oraz rolnicy, którzy już w jakiś sposób zetknęli się z problematyką energetyki odnawialnej.
Moderatorem dyskusji była dr inż. Anna Grzybek z IBMER-u, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Biomasy, a nad całością patronat naukowy sprawował prof. zw. dr hab. inż. Piotr Kowalik.
Tegoroczna debata miała nieco odmienny charakter. Były pytania i wymiana doświadczeń. Dr inż. Wiesław Dubas dzielił się swymi doświadczeniami z prowadzonej plantacji wierzby energetycznej. Przed rokiem całkowicie przekonany tylko do tej właśnie rośliny, dziś mówi: zadbajmy o bioróżnorodność i zakłada plantację miskanta. Monokultura to różne zagrożenia: choroby, szkodniki itp. Inny dyskutant, Tadeusz Antecki z Połczyna, dzielił się doświadczeniami ze swej plantacji róży bezkolcowej. Takich plantacji jak jego można zakładać wiele. Ziemia pod zarządem AWRSP leży odłogiem – może lepiej za niewielkie pieniądze przekazać ją pod takie właśnie uprawy – zaproponował. Natomiast Stanisław Dolata, prezes spółki Eneco dzielił, się swymi doświadczeniami z realizowanego w Borne Sulinowie projektu modernizacji systemu ciepłowniczego, w oparciu o plantację wierzby, przestrzegając: najpierw koncepcja i odbiorca, a potem dopiero decyzja, jak wykorzystać posiadany wolny areał.
Z dużą troską zastanawiano się, czy za rozwojem plantacji roślin energetycznych podąży rozwój parku maszynowego? W ożywionej dyskusji nie zabrakło głosów obecnych na sali posłów. Poseł Andrzej Aumiller dodawał rolnikom otuchy, proponując im tworzenie grup producenckich, które mogłyby podpisywać stosowne umowy z potencjalnymi odbiorcami biomasy. W Sejmie przeforsowaliśmy, żeby grupy producenckie były zwolnione z podatku dochodowego od osób prawnych, no bo one mają osobowość prawną. Cały problem polega na tym, że rolnik, sprzedając swoje produkty indywidualnie, nie płaci podatku, a jak tylko utworzy grupę producencką, to jego działalność będzie opodatkowana. Tu jest ta główna przyczyna – aspekty finansowe. W tym tygodniu składamy projekt nowelizacji prawa spółdzielczego, chcemy stworzyć lepsze warunki tworzenia takich grup na bazie spółdzielni. Zaś poseł Stanisław Kalemba, zabierając głos, powiedział m.in., że kiedyś nagminnie kupowano po kilkanaście ciągników, a dzisiaj 1-2 ciągniki. Doprowadziliśmy parę lat temu do sytuacji, kiedy wszystko było można kupić na kredyt. Obecnie praktycznie nie ma żadnej wymiany. W tej sytuacji, jaki procent rolników jest w stanie wziąć kredyty na inwestycje w energetykę odnawialną? Sądzę, że w nowej ustawie, a ona jest potrzebna, pewne rzeczy muszą się zmienić, a inne muszą się w niej znaleźć.
Była to bardzo konstruktywna debata, z której prof. Piotr Kowalik odnotował następujące wnioski:
  • Jedynie 1% produkowanej w Polsce słomy jest wykorzystywane jako surowiec energetyczny – to mało.
  • Słoma może być wykorzystywana w kotłach wsadowych w balotach o zmiennej wilgotności.
  • W sejmowych aktach prawnych powinny być podjęte działania, mające na celu promowanie paliw stałych do współspalania z węglem.
  • Zamiast produkować coraz tańszą żywność, należy na wsi zacząć produkcję coraz droższych surowców energetycznych.
  • Urządzenia do granulowania pasz można wykorzystać do granulowania i brykietowania biomasy (przykład Trzcianka, Nowy Targ).
  • Produkcja biopaliw płynnych oraz stałych nie zawsze oznacza dochody dla rolnika, często zyski przechwytują pośrednicy.
  • Rolnicy nie dysponują kapitałem inwestycyjnym, ale posiadają umiejętność jej uprawy, należy to wykorzystać w agroenergetyce.
  • Niepokój budzi likwidacja istniejących gorzelni, co źle wróży przyszłości agroenergetyki i przyszłym agrorafineriom.
  • Na rynku jest ciągły brak maszyn dla potrzeb agroenergetyki.
  • Wzorem dla upraw roślin energetycznych może być prowadzenie sadownictwa – podobna technologia.
  • Na rynku brak licencjonowanych i atestowanych sadzonek roślin energetycznych.
  • Potrzebne są zamówienia na biomasę ze strony energetyków, aby ustabilizować rynek biopaliw.
  • Konieczne jest porozumienie pomiędzy energetykami a rolnikami. Imprezy tego typu jak Okrągły Stół Rolniczy powinny przyczyniać się do nawiązywania koniecznego dialogu pomiędzy rolnictwem a energetyką.


Dwa dni seminarium

Ponad 200 osób wysłuchało ciekawych referatów wysokiej klasy specjalistów nt. możliwości wykorzystania odnawialnych źródeł energii w rolnictwie. Każdy mógł zasięgnąć fachowych konsultacji.
Seminarium ma cykliczny charakter. Organizatorzy mają świadomość, że samo oglądanie ekspozycji to już w obecnych czasach za mało. Potrzebna jest równoległa edukacja zwiedzających. Ten trend opanowuje również inne imprezy targowe.
Podjęte zobowiązania obligują nas do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Elektroenergetyka dopuszcza do swych zakładów nowe paliwa oparte na biomasie, stwarzając rolnikowi ogromną szansę bycia jej producentem. To właśnie trzeba mu uzmysłowić. Rolnik może być w dużej mierze samowystarczalny energetycznie i o tym również powinien wiedzieć.



Urszula Wojciechowska

Ten artykuł jest dostępny dla wszystkich

Z prenumeratą cyfrową lub papierową uzyskasz
bezpłatny dostęp do wszystkich treści.

Sprawdź ofertę prenumeraty

Zaloguj się  |  Prenumerujesz? – otrzymaj dostęp

comments powered by Disqus